17-18.10
Cały treking jest góra-dół.Dziś wchodzimy na przełęcz Pagunelek/3900/ , a na nocleg schodzimy ostro na dół/2800/ do osady Thakur- jest to polana przy potoku z raptem dwoma domostwami.W nocy zimno, na namiotach szron.Cały rejon Doplo , przez który idziemy jest bardzo słabo zaludniony, nie ma tu buddyzmu-bo nie widujemy stup.Podobno wyznawana jest tu przed buddyjska religia animistyczna.Ludzie żyją w bardzo prymitywnych warunkach, dzieci rozczochrane i zasmarkane.
Z Thakur znowu do góry, coraz częściej spotykamy dziko rosnący haszysz. W dzień ciepło, idziemy granią skalną , z której są piękne widoki na obie boczne doliny.
Na nocleg schodzimy w dolinę rzeki do Thatopani/ gorące żródła- 2400/Rzeczywiście są prymitywne baseny , do których wpływa gorąca woda/ temperatura ponad 40st/.
Baseny są mocno zanieczyszczone, pomimo ,że lokalna ludność korzysta z nich.Romek wraz z Sonem naszym przewodnikiem czyszczą je gałęziami i kamieniami.
Roman moczy się póżniej chyba z godzinę.Robimy też pranie.Tu opuszczają nas osły wynajęte wcześniej i przychodzą muły z Dolpo - są silniejsze i lepiej zadbane
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz