3.12 Wróciliśmy do Tajlandii, a konkretnie do Bangkoku. Co za ulga - normalny czysty, cichy świat.
Trochę się odpaśliśmy na dobrym i tanim jedzonku i po trzech dniach wyjechaliśmy na wyspę Koh Chang/ 6godz jazdy z BKK/. żeby trochę odpocząć po tych dwu męczących miesiącach.
Zainstalowaliśmy się na Lonley Beach w sympatycznym domku w Night Day Resort .
Dobrze iż z daleka od plaży , bo tam co wieczór odbywały się głośne balangi
Przez tydzień przyjemnie sobie odpoczęliśmy, przed następnymi zmaganiami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz