14-15.11
Rano koło 8 startujemy autobusem za 11tys kiat od osoby do Bagan.Autobus generalnie wygodny, ale nam dostały się miejsca na samym tyle- fatalne. W połowie drogi zwalniają się inne siedzenia i zmieniamy na szczęście lokalizację. Droga dziurawa- fatalna. Docieramy na miejsce po 6 godz. Lokujemy się w hotelu Golden Village inn. w Nyaung U .Pokój duży z oknami, łazienka super i dodatkowo jest taras/ 18$/.Otoczenie hotelu nieciekawe, ale bardzo spokojna okolica.
Następnego dnia po śniadaniu wypożyczamy rowery/ 1500za szt/ i jedziemy drogą w stronę Old Bagan.
Teren Baganu to jedna z największych atrakcji Birmy. - oficjalna nazwa to Rejon Archeologiczny Bagan. Jest to teren około 50 km kw na którym znajduje się ponad 3tys stup i świątyń . Okres świetności Baganu datuje się od 1050r ne do 1300 r.ne Zakończony został przez najazd Mogołow Wiele zabytków zostało zniszczonych przez warunki klimatyczne i wielkie trzęsienie ziemi w 1975r..Ale nadal jest co oglądać. Na razie bez żadnego planu jedziemy drogą i skręcamy do poszczególnych zabytków. - które stoją po prostu w polach uprawnych, co też nadaje im sielskiego charakteru. Wokół Birmańczycy pracują na polach.Stupy i świątynie są różnych wielkości i sposobie budowy. W każdej świątyni złocony Budda.Koło południa mamy dość i wracamy do hotelu.
Po drodze spotkaliśmy Witka- Polaka z okolic Lublina. Podróżuje sam- widać iż jest zapalonym turystą.
Po południu wyruszamy jeszcze raz do świątyń żeby zobaczyć zachód słońca.Jest rewelacyjnie , z góry dopiero widać jakie jest ich nagromadzenie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz