niedziela, 4 grudnia 2011

Przełęcz Jongla Bhanjyang

21-22.10
Rano niespodzianka- dookoła biało.Ubieramy się cieplej.Cały czas pada grado-śnieg. Wchodzimy na dwie przełęcze 4200 i następnie 4300. Oczywiście między nimi trochę zejscia.W tej paskudnej pogodzie spotykamy 4 młode Czeszki , które idą same bez przewodnika i tragarzy i targają swoje olbrzymie plecaki z namiotami i jedzeniem- idą w przeciwna stronę.Nocleg na 4150- niestety na tych wysokościach nie śpimy dobrze, ale to normalne.
Na drugi dzień idziemy cały czas w śniegu, zdobywamy przełęcz Jongla Bhanjyang -4350.Widoki przepiękne.Po drugiej stronie przełęczy ciepło, schodzimy gwałtownie w dół, zamias na 2400 jak mówił przewodnik  na 1900 wg naszych wysokościomierzy.Przechodzimy  przez dużą wieś, kamienne domy, obłożone  zbiorami na dachach- jest jesień-ludzie grąmadzą zapasy na zimę. Pola maja bardzo nisko  w dolinie i całe plony  z nich noszą na plecach  do domów. Nie możemy się temu nadziwić. My ledwo się targamy pod górę, a tu staruszki z olbrzymimi kopami ida krok po kroku do góry

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz