środa, 7 grudnia 2011

Droga do Juphal

1.11
Nasz plan przewidywał pójście z Chepka do Dunai, a następnego dnia do Juphalu. Jednak po przeanalizowaniu mapy i podpytaniu się u przewodników grupy francuskiej, zdecydowaliśmy iść bezpośrednio do Juphal i próbujemy o tym przekonać Sona, on twierdził dotychczas iż to niemożliwe.Metodą faktów dokonanych, oświadczamy Sonowi iż my idziemy bezpośrednio do Juphal- chcemy mieć więcej dni na ew oczekiwanie na samolot.Jest to dla nas bardzo ważne, ponieważ Marek ma powrotny lot do Delhi i dalej do Polski 7.11, a my w razie niezdążenia tracimy trzy przeloty- do Delhi, Delhi-Bangkok,Bangkok-Rangun.Droga juz dziś nieciekawa, zaczynają się lokalne szerokie drogi-choć samochodów tu nie ma. Ta część kraju nie ma drogowego połączenia z pozostałą, jedyna możliwość to samolot.
Docieramy do Juphalu koło 15.Miejsce spotkania z tragarzami to hotel Phuta.Okazuje się iż jest to  miejsce koczowania wszystkich turystów wracających z trekingu.
Hotel ma cztery poziomy, wszystko jest zajęte, lądujemy na samej górze.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz