wtorek, 3 stycznia 2012

PODSUMOWANIE FILIPIN

Filipiny to nie jest raj , jak niektórzy sugerują .Miasta brudne , śmierdzące , ludzie hałaśliwi .Jedzenie  jak dla mnie nieciekawe , Filipińczycy uwielbiają  tłustą wieprzowinę i jedzenie z fast foodów.Ceny hoteli bardzo różne  w zależności od miejsca i czasu, od 15$  do 50$/ Alona beach/.
Ale, ale- to nie sa całe Filipiny.Można tu znależć   iddyliczne miejsca , spokojne , ciche i piękne , gdzie ludzie są pogodni, życzliwi i uśmiechnięci .Rajskie  plaże gdzie cywilizacja nie całkiem dotarła.
Tylko trzeba pojechać w zakątki z daleka od dużych miejscowości , najlepiej tam gdzie trudno dotrzeć.- takie miejsce my mieliśmy w Port Barton.
Filipiny to masa wysepek , miedzy którymi można łatwo przemieścić się samolotami , tylko trzeba to sobie wcześniej zaplanować i wykupić promocyjne przeloty np w Cebu Pacific.  Filipiny to raj dla nurków i snorkelingu.Nurkowania nie są zbyt drogie - w granicach  100zł za jedno nurkowanie - w tym sprzęt,łódka i prowadzący.
Na  20 dni pobytu wydaliśmy   840 $ na dwie osoby / bez przelotów/- w tym dwa razy wynajęcie łódki i dwa nurkowania. i wycieczka do podziemnej rzeki.
Dobrym pomysłem byłoby wybrać się niedużą grupą na nurkowania na Filipiny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz