Po prawie dobie podróży dotarliśmy do stolicy Nepalu Kathmandu.Mamy przesuniecie czasowe około 4,5 godz.Nie poznaliśmy lotniska w Delhi- jest po kompletnej przebudowie, bardzo duze i nowoczesne.Spotkaliśmy w samolotach po drodze wielu Polaków lecących też na trekingi do Nepalu.
W Nepalu niewiele sie nie zmieniło od poprzedniego pobytu, wizy na lotnisku nadal wypisywane są ręcznie/ ale cena juz 40$/, nadal podobne sklepiki na Thamelu, zapach kadzidełek i dżwiek motocyklowych klaksonów ale turystów jakby mniej.Dzis opdpoczywamy. Przyleciał też Marek , trzeci uczestnik trekingu, mieszkamy w jednym hotelu. Na treking wyruszamy pojutrze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz